piątek, 21 lutego 2014

Odżywki Gliss Kur w spray'u- porównanie

 
   Dzisiaj pokażę cztery odżywki firmy Schwarzkopf Gliss Kur i napiszę która według mnie jest najlepsza. Przetestowałam już wiele odżywek w spray'u innych marek, ale jakoś szczególnie polubiłam te marki Gliss Kur. Włosy po nich rozczesują się bez problemu i są potem gładkie, zapach długo pozostaje na włosach, cena też nie jest jakaś wygórowana bo ok. 13-15zł za 200ml, są wydajne- mi wystarcza jedna odżywka na 1,5 miesiąca i jest stosowana codziennie po myciu włosów, podoba mi się to, że można ich używać na włosy wilgotne i suche, nie obciąża- nawet jeśli przesadzimy z jej aplikacją, opakowanie jest poręczne, dobrze rozpyla się mgiełkę na włosach, każda posiada kompleks płynnej keratyny. Te cechy można przypisać każdej z tych odżywek, ale są i takie, które nie za bardzo polubiłam i nie kupiłabym ich kolejny raz.


   Miejsce 1. Oil nutrive z 7 regenerującymi olejkami. Do włosów długich o rozdwajających się końcach. Zakochałam się w jej zapachu, który przypomina trochę owoce tropikalne, z każdym ruchem włosów można go poczuć, włosy są miękkie i wygładzone. Bardzo chętnie po nią sięgam, zasługuje na pierwsze miejsce.
   czy kupię kolejny raz? TAK



   Miejsce 2. Million gloss ze skoncentrowanym eliksirem Gloss-Elixir. Zapewnia długotrwały blask dzięki innowacyjnej technologii zatrzymywania blasku. Do włosów matowych i bez połysku.
Również mogłaby znaleźć się na miejscu 1 za wspaniały świeży zapach, mam o niej takie samo zdanie co o tej z siedmioma olejami.
   czy kupię kolejny raz? TAK



   Miejsce 3. Ultimate repair zawiera potrójny kompleks płynnej keratyny, regeneruje nawet mocne uszkodzenia. Do włosów bardzo zniszczonych i suchych.
Jej działanie jest identyczne jak w każdej odżywce tej firmy dlatego nie mogę się na to skarżyć, ale zapach jest bardzo intensywny i po dłuższym stosowaniu męczy i odpycha, jest to jej największy minus.
   czy kupię kolejny raz? NIE


   Miejsce 4. Liquid silk z płynnymi elementami jedwabiu, dodaje blasku. Do włosów matowych i łamliwych.
Znalazła się na miejscu ostatnim przez bardzo słodki zapach, którego nienawidzę. Bardzo lubię gdy sama czuję piękny zapach na swoich włosach, ale ta odżywka sprawia mi nudności i mdłości przy samej aplikacji więc włosy po niej muszę nosić w kucyku żeby aż tak bardzo tego nie czuć. Ten "smród" całkowicie dyskwalifikuje ją do tego żeby była dalej używana przeze mnie. Przemęczyłam się z nią i zużyłam połowę opakowania.  O_o Chętnie sprzedałabym ją za 6 zł jeśli spodobałaby się komuś.
   czy kupię kolejny raz? NIE

   Moje opinie mogą się komuś nie podobać i ktoś może się z nimi nie zgadzać (każdy ma inny gust zapachowy), ale ze względu na to że odżywki są w swoim działaniu identyczne mimo innych składników nie mówię, że działają źle na włosy, jak najbardziej szczerze mogę je polecić osobom, które maja problem z rozczesaniem kłaczków. Najpierw radziłabym porządnie zastanowić się i wybrać taką z odpowiednim zapachem bo jest on w każdej bardzo intensywny i utrzymuje się dłużej niż niejedne perfumy. Ja zdecydowanie wolę zapachy świeże, owocowe, cytrusowe, ale nie słodkie i duszące.


poniedziałek, 10 lutego 2014

Plan pielęgnacji na luty

   W tym miesiącu chciałabym skupić się głównie na przyspieszeniu wzrostu włosów. Plan jest konkretny i wprowadza do mojej pielęgnacji kilka nowości.
 
   Mycie:
1. Żel Facelle
2. Szampon do oczyszczania z SLS z wyciągiem z czarnej rzepy ECO
3. Szampon rumiankowy GreenPharmacy ( sporadycznie lub zmieszany z Facelle)

   Tutaj nic się nie zmienia, do zmywania olei świetnie mi się sprawdza żel Facelle, jest tani, wydajny i nie zamierzam szukać czegoś nowego.

   Odżywianie:
1. Odżywka b/s Joanna miód i cytryna
2. Maska mleczna Milla
3. Maska bananowa Milla
4. Kallos keratin maska
5. Masa biovax L'biotica latte
6. Próbki masek biovax'u (jeśli znajdę czas)
7. Maska placenta Milla
8. Maska Joanna kokosowa z proteinami

   Wiem... wydaje się, że dużo tych masek, ale ja oprócz biovax'u i placenty, które nakładam solo na włosy, robię z pozostałych mix masek (każdej maski w takiej samej ilości), które potem przechowuję w opakowaniu po starej masce. Mieszanki wychodzi około 250 ml, służy mi ona jako odżywka po zmyciu oleju trzymana do 5 minut.

Olejowanie:
1. Olej avokado Etja. 8.50zł/50ml
2. Olej arganowy Etja. 21zł/50ml
3. Olejek limonka i oliwki Alterra. W promocji 14zł/100ml
4. Olej z korzenia łopianu z ziołami. ok 13zł/100ml

   Olei jest mniej niż zwykle i właśnie nimi zamierzam olejować włosy w lutym. Mam nadzieję, że uda mi się być systematyczna i nakłdać je 5/6 razy w tygodniu przed każdym myciem.

   Masaż:
1. Olej z korzenia łopianu z ziołami

   Przy każdym olejowaniu będę wcierała w skalp właśnie ten olej, który ma wzmocnić cebulki, zapobiec wypadaniu włosów oraz przyspieszyć porost. Masaż musi trwać minimum 5 minut.

   Wspomaganie od środka:
1. Kapsułki skrzyp i pokrzywa (2 kapsułki dziennie)
2. Calcium Pantethonicum (4 tabletki dziennie)

   Skrzypu i pokrzywy nie trzeba nikomu przedstawiać, ale napiszę czym jest to CP.
   Calcium Pantethonicum jest to lek, który jest związkiem kwasu pantotenowego(witamina B5) zawiera pantotenian wapnia. Bierze udział w procesach wzrostowych organizmu, wpływa na regenerację skóry, wzrost włosów i paznokci. Stosowanie- jedna lub dwie tabletki, dwa do trzech razy na dobę, nie więcej niż 6 tabletek na dobę. Ja nie jestem aż takim "wariatusem" i będę piła 4 tabletki na dobę. Czytałam o nim dużo i wiele osób zawdzięcza dzięki niemu dodatkowe centymetry, nie ukrywam, że i ja pokładam w nim wielkie nadzieje... :)  9/14zł/50 tabletek

   Inne:
1. Zabezpieczanie końcówek, serum Joanna, serum Syoss
2. Czesanie TangleTeezer
3. Ostatnie płukanie chłodną wodą
4. Suszenie naturalne w ciągu tygodnia, a w weekend suszarką letnim/chłodnym nawiewem
5. Nie używam prostownicy, lokówki, lakieru ani żadnych kosmetyków do stylizacji
6. Sporadycznie odżywka w sprayu GlissKur różowa
7. Podcięcie włosów o ok. 2 cm (stopniowo będę ściała włosy bo chcę zejść z cieniowania, marzę o włosach równo ściętych do jednej długości, ale mam świadomość, że jeszcze trochę będę musiała poczekać aż odrosną :) ) dlatego liczę na to, że chociaż w małym stopniu uda mi się nadrobić obcięte centymetry. ;)



 

sobota, 8 lutego 2014

Aktualizacja włosów (4)


   Czas na kolejną miesięczną aktualizację :)   W styczniu jedynym problemem jaki się pojawił, było elektryzowanie, ale ogólnie- włosy zachowywały się przyzwoicie, urosły niestety bardzo niewiele :( W ostatnim czasie wciąż chodzi za mną podcięcie końcówek. Poniżej napiszę wam czego dokładnie używałam w tym miesiącu.




Szampony:
  • żel Facelle
  • szampon GreenPharmacy rumiankowy
  • szampon do oczyszczania z wyciągiem z czarnej rzepy ECO 
Odżywki do mycia:
  • balsam Mr's Potters aleosowy
Maski:
  • placenta Milla
  • Kallos Keratin
  • Biovax L'biotica Latte
Odżywki:
  • Alterra granat
  • DeBa z trzema olejami
  • Joanna naturia miód i cytryna b/s
Oleje:
  • Babydream fur mama 
  • Babydream dla niemowląt
  • Alterra migdał i papaja 
  • rycynowy
  • Bielenda brzoskwiniowy
  • Green pharmacy łopianowy z czerwoną papryką 
  • Green pharmacy łopianowy ze skrzypem
  • oliwa z oliwek
  • z pestek winogron
Inne:
  • suplementy- skrzyp i pokrzywa
  • laminowanie żelatyną
  • Zabezpieczanie końcówek serum z Syoss'a, serum Joanna z olejem arganowym
                                                    
8 luty 2014r
I jeszcze zdjęcie z profilu bo włosy na zdjęciu od tyłu wydają się płaskie, a w rzeczywistości wcale tak nie jest chyba źle :)