czwartek, 27 marca 2014

Sobie Zrobię

   Ostatni post z tego cyklu dodałam już spory kawałek czasu temu, ale nie znaczy to, że nie malowałam paznokci wcale. Po prostu malowałam na jednolite kolory bez żadnych zdobień i dodatków, więc nie chciałam pokazywać takich zwykłych i przeciętnych :)
   Na zdjęciu paznokcie pomalowane dwukrotnie lakierem z białymi i czarnymi drobinkami, ale najlepszy efekt według mnie, jest po trzykrotnym pokryciu lakierem.

czwartek, 20 marca 2014

Denko-odżywki

   Postanowiłam zrobić denko tylko poświęcone odżywkom. Musiałam szybko wykończyć wszystkie te, które kupiłam i pozaczynałam jeszcze za czasów z przed włosomaniactwa. Niektórym kończyła się już data ważności i nie chciałam żeby się zmarnowały, a każdej zostało na około 2-4 razy użycia.


   1. Artiste intensywnie regenerująca.Posiada keratynę jedwab i pantenol. Moim zdaniem była najgorszą odżywką jaką kiedykolwiek stosowałam. Nie robiła z włosami praktycznie nic, no może trochę pomagała w rozczesywaniu, ale poza tym nie jest warta nawet tych kilku złotych. 275ml
   2. Ziaja codzienna pielęgnacja do każdego rodzaju włosów. Z olejem jojoba, aloesem, prowitaminą B5 i filtrem UV. Używałam ją do spłukiwania jak pozostałe z Ziaji. Średnia odżywka, ładnie pachnie, włosy są miękkie i dobrze się rozczesują, nie powoduje elektryzowania czy puszenia.ok.5zł/200ml
   3. Ziaja intensywne nawilżanie do włosów suchych. Posiada kiełki pszenicy, aloes, wit. A i E, oraz prowitaminę B5. Najlepsza odżywka jaką miałam przyjemność stosować. Przepiękny zapach i działanie jak po drogiej masce. Na pewno jeszcze kiedyś do niej wrócę. ok. 5zł/200ml
   4. Ziaja intensywna odbudowa do wlosów zniszczonych. Posiada ceramidy, olej jojoba, aloes i prowitaminę B5. Zapach nie podoba mi się i działanie jest najgorsze z pozostałych tej firmy. ok.5zł/200ml
   5. Syoss włosy suche i szorstkie. Zawiera olejki, technologia termoaktywna. Ułatwia rozczesywanie, ładnie pachnie, nie obciąża, nie puszy, moim zdaniem średnia. ok.11zł/500ml
   6. Isana intensywnie pielęgnująca (beżowa), Isana połysk koloru (czerwona), Isana nawilżająca, do włosów suchych i zniszczonych (niebieska). Zapisałam je w jednym punkcie ponieważ na moich włosach każda dawała taki sam efekt. Nie posiadają silikonów i parabenów. Nie obciążają, nie puszą, włosy wyglądały po nich przyzwoicie. Trudno jest wycisnąć odżywkę z opakowania. Jeśli miałabym wybierać między Isaną, a Ziają zdecydowanie wolałabym kupić Ziaję pomarańczową. Do Isany raczej nie wrócę. ok. 5zł/300ml

piątek, 14 marca 2014

14 miesięcy bez rozjaśniania

   Średnio co trzy miesiące będę publikowała posta z aktualizacją odrostu. Włosy nie chcą rosnąć szybciej nawet po wspomagaczach, ale jestem teraz w trakcie pewnej kuracji i mam nadzieję, że wreszcie ruszą z kopyta :) Ciężko jest zmierzyć dokładnie długość odrostu, bo linia między naturalnymi włosami została złagodzona sprayem rozjaśniającym Joanny, więc tego nawet nie robię, bo w różnych miejscach są inne wymiary. Na włosach świeżych, od razu po umyciu nie widać aż takiej różnicy. Tu włosy są już dwu dniowe i trochę przetłuszczone, ale tylko dzisiaj miałam chwilkę więc ją wykorzystałam. :) (miałam wewnętrzną potrzebę wytłumaczenia :p)
 



czwartek, 13 marca 2014

Co nowego i mała zmiana w pielęgnacji

   Obserwując swoje włosy doszłam do wniosku, że muszę troszeczkę zmienić swoją pielęgnację, a dokładnie oczyszczanie skóry głowy. Dotychczas z myciem po olejowaniu świetnie sobie radził łagodny żel Facelle. Zawsze myłam nim tylko skalp, a ociekająca piana zmywała olej i nie miałam nigdy problemu z tym, że gdzieś zostawało mi tłuste po oleju pasmo. Włosy zawsze były świeże z objętością. Niestety teraz już nie oczyszcza dobrze skalpu, po myciu włosy szybko tracą świeży wygląd, objętość i są przetłuszczone. Na początku myślałam, że niedokładnie umyłam skórę głowy, albo dałam za mało żelu jednak po kilku kolejnych dokładnych myciach oświeciło mnie i doszłam do wniosku, że nie chodzi tu o sam zabieg mycia, ale o mój 14 cm odrost. Włosy naturalne w przeciwieństwie do długości rozjaśnionej są niskoporowate i już potrzebują mocniejszego detergentu.
   Rzeczywiście moje przypuszczenia okazały się strzałem w dziesiątkę i po umyciu skalpu szamponem z sls, były puszyste i świeże przez długi czas. Byłam bardzo zadowolona, że udało mi się rozwiązać problem, ale mój zachwyt opadł, gdy zdałam sobie sprawę z tego, że nie posiadam w domu odpowiedniego szamponu z sls, który jednocześnie nie posiadałby silikonów. Oczywiście miałam tylko taki, którego używałam raz w tygodniu do oczyszczania i codzienne mycie nim nie odpowiadałoby mi bo bardzo oczyszcza do tego stopnia, że włosy po umyciu dosłownie skrzypią i plączą się. Zakup szamponu był konieczny i musiałam iść do drogerii.
   Udało mi się upolować to:



   Nie jestem zwolenniczką rezygnacji z silikonów- wystarczy je zmywać raz na jakiś czas, ale trafiając na promocję skusiłam się na szampon Pantene aqua light bez silikonów. Nigdy nie miałam okazji by używać produktów do włosów z tej firmy bo odstraszały mnie opinie na ich temat i ogromna ilość silikonów w jednym szamponie, ale gdy tylko zobaczyłam, że jest również taki bez tego oblepiającego składnika - bez wahania włożyłam go do koszyka. Pomyślałam, że to właśnie on jest dobrym kosmetykiem do mycia włosów, który nie poplątałby ich. Miałam rację, bardzo fajnie myje, pięknie pachnie i bez problemu mogę przy myciu przeciągnąć przez włosy palcami. Za 400 ml zapłaciłam 9.99zł w drogerii rossman.(standardowo kosztuje ok.15zł)
   Co trzecie mycie będę używała żelu Facelle, bo nie zamierzam całkowicie rezygnować z łagodnych szamponów. W lecie, również nie będę ich myła mocnymi szamponami, nie chcę zdzierać z nich naturalnego całego płaszcza lipidowego, który chroni włosy przed wysuszeniem, poza tym będę nosiła je częściej związane więc nie będzie mi zależało na mega świeżości.





niedziela, 9 marca 2014

Inspiracja-Roszpunka :)






 
https://www.google.pl/search?q=roszpunka&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=vN8cU5i6Kav74QTdroHQBg&ved=0CCoQsAQ&biw=1360&bih=584

                http://www.wkinach.eu/tapeta,wlosy-roszpunka-wieza.html

piątek, 7 marca 2014

Aktualizacja włosów (5)

   W lutym dopadł mnie problem z wypadaniem włosów. Na szczęście nie elektryzowały się już wcale jak miesiąc temu i poza zbieraniem i wyjmowaniem ich ze wszystkiego (włącznie z jedzeniem) nie miałam z nimi problemu ( ładnie się układały i nie puszyły się ). Olejowanie przeprowadzałam 5x w tygodniu, stosowałam maski nawilżające, regenerujące, proteinowe, a nawet domową z drożdży na przetłuszczanie.
   Doszłam jednak do przykrego wniosku, iż moje cebulki włosowe są niestety odporne na wszelkiego rodzaju wspomagacze wzrostu ; -(
   W planie pielęgnacji na luty były tabletki CP, oraz olej łopianowy z ziołami, które mimo regularnego stosowania nie przyniosły oczekiwanych efektów.  Pogodziłam się z tym, że nie za szybko będę miała włosy jak Roszpunka... W lutym za pomocą mamy,  pozbyłam się 2cm włosów tworząc bardziej prostą linię. Na dzień dzisiejszy włosy prezentują się tak:


 

 


... i jeszcze włosy z przed miesiąca:


wtorek, 4 marca 2014

Recenzja biovax'u, serum i odżywki b/s


   1. Maska biovax latte, intensywnie regenerująca, odbudowa osłabionych włosów+proteiny mleczne.
+ włosy po wysuszeniu są bardzo miękkie gładkie i przyjemne w dotyku.
+ piękny intensywny budyniowy zapach, który długo utrzymuje się na włosach.
+ nie obciąża
+ nie przetłuszcza
+ gęsta konsystencja
+ włosy są lekkie
+ nie powoduje puszenia
+ nie posiada parabenów i sls'ów
+ dołączony czepek/termokap
+ dołączona próbka serum wit. A+E biovax

- efekt pięknych włosów utrzymuje się do następnego mycia
- cena według mnie jest trochę za wysoka
- maska nie jest wydajna, wystarczyła na około 10 użyć
- wieczko jest trochę wąskie, dlatego trudno wyskrobać resztki maski


   2. Joanna naturia, odżywka bez spłukiwania do włosów suchych i zniszczonych z miodem i cytryną.
+ używana z rozsądkiem nie obciąża włosów
+ nie przetłuszcza
+ włosy są miłe w dotyku, gładkie
+ konsystencja trochę lejąca, ale dzięki temu można ją równomiernie rozprowadzić na włosach
+ nie powoduje puszenia
+ opakowanie bardzo poręczne, ładna szata graficzna
+ niska cena
+ bardzo wydajna

- zapach nie przypadł mi do gustu, czuć taką sztuczną cytrynę

Mimo tego, że odżywka jest dobra zużyję ją do olejowania jako odżywka pod olej (olejowanie na odżywkę)


   3. Joanna argan oil, serum do końcówek włosów
+ włosy są gładkie, miękkie
+ nie puszy włosów
+ nie obciąża
+ ułatwia rozczesywanie

- zapach podobny do spray'u rozjaśniającego z tej firmy
- nie jest wydajne
- zatyczka bardzo mocno jest zamknięta i przy otwieraniu głośno strzela
- jest to serum bardziej silikonowe, niż arganowe, bo olejku arganowego są tu śladowe ilości