piątek, 27 czerwca 2014

Hegron Creme Voeding, odżywka do (mycia) włosów- recenzja

l
 Odżywkę tę kupiłam z myślą o myciu włosów. Niestety nie sprawdziła się i śmiało mogę powiedzieć, że jest to najgorsza odżywka jaką miałam w życiu.

- nie nadaje się do mycia włosów ponieważ plącze je przy samym nakładaniu; gdy dołożę jej jeszcze drugie  tyle jestem w stanie rozczesać włosy palcami
- okropny chemiczny zapach
- za duży korek
- brzydkie opakowanie i szata graficzna
- lejąca konsystencja
- skraca świeżość włosów
- przy stosowaniu jej według zaleceń producenta czyli bez spłukiwania- nawet w małych ilościach pozostawiała włosy tępe i obciążone
- nie nawilża włosów

+/- cena (w stosunku do jakości mogłaby kosztować nawet 3 zł a i tak bym jej nie kupiła)
+ działa antyelektrostatycznie. Dałam plusa, ale moje włosy praktycznie nigdy się nie elektryzują.

Od producenta:
   Balsam przywracający włosom naturalną miękkość. Dzięki specjalnej formule odbudowuje strukturę włosów oraz nadaje im elastyczności i blasku. Działa antyelektrostatycznie, zapobiega łamaniu i kruszeniu się włosów. Zalecany do każdego rodzaju włosów a szczególnie do farbowanych.

Na pewno nie kupie tego produktu drugi raz. Będę ją tuningować i dodawać do innych masek aby ją wykorzystać.
   U mnie się nie sprawdziła, ale to nie znaczy że u wszystkich będzie tak działała, każdy ma inne włosy i inne kosmetyki będą im pasowały. 


niedziela, 22 czerwca 2014

Laminowanie; Niedziela dla włosów


   Mój. rzepis:

* 1 łyżka żelatyny
* 3 łyżki gorącej wody
* 1 duża łyżka maski (może być dowolna maska lub odżywka)

   Nałożyłam papkę na wilgotne włosy, zawinęłam w woreczek foliowy i na to położyłam ręcznik, który wcześniej podgrzałam w mikrofalówce. Trzymałam wszystko godzinę, po tym czasie tylko dokładnie spłukałam mieszankę z włosów, wysuszyłam je suszarką ciepłym nawiewem od czasu do czasu przeczesując TT.
 
   Efekt?
miękkie, sypkie, nawilżone i gładkie włosy, jednak brakowało im mięsistości


   Podsumowując pielęgnacja maseczkami połączona z olejowaniem jest dla moich włosów korzystniejsza i na razie pozostanę przy niej. Moje włosy nie za bardzo lubią proteiny podane jednorazowo w tak wielkiej ilości, ale myślę że nie jest tak źle i taki zabieg będę powtarzała co jakiś czas.

   Szampon koloryzujący trzyma się jeszcze na odrostach, ale wypłukał się już prawie na długości i końcach ;p

Zdjęcia robione w domu i na zewnątrz bo na chwilę wyszło słoneczko, ale wiatr nie pozwolił na równe ułożenie włosów








wtorek, 17 czerwca 2014

Marion- szampon koloryzujący; orzechowy brąz

                                     http://www.dobrarada.com.pl/index.php?p25105,64-marion-szampon-koloryzujacy-orzechowy-braz-4-8-myc

   Uwielbiam swój blond, ale wczoraj zapragnęłam zmiany i wspólnie z TŻ wybrałam się do sklepu i kupiłam szampon koloryzujący w kolorze orzechowego brązu. Pomyślałam: Raz się żyje, spróbować nie zaszkodzi :) przecież to nie jest trwała farba.
   Gorzej jak nie równo będzie schodzić... :/  ale tym będę martwić się potem.
 
   Wróciłam do domu, umyłam włosy i na jeszcze wilgotne nałożyłam szampon koloryzujący. Masowałam włosy do chwili wytworzenia się piany jak zaleca producent i pozostawiłam go na ok. 20 minut. Po tym czasie spłukałam wszystko dokładnie wodą. Wysuszyłam włosy i postanowiłam je nakręcić techniką na opaskę. Po 20 minutach zdjęłam opaskę i rozdzieliłam włosy  palcami, wyglądały tak:



   Efekt i kolor jaki wyszedł bardzo mi się spodobał i jestem zadowolona z małej zmiany :)




                                                                                                          buziaki :*

czwartek, 12 czerwca 2014

Recenzja- Jedwabisty balsam do każdego rodzaju skóry ''24-godzinne nawilżenie'' Avon Care


   Od producenta:

   Lekka formuła szybko się wchłania i pozostawia skórę jedwabiście miękką w dotyku, doskonale odżywioną i nawilżoną przez cały dzień. Testowany dermatologicznie. Sposób użycia: Rozprowadzić na skórze całego ciała. 200ml/ok.8zł

   Moja opinia:

   Zakochałam się w tym balsamie od pierwszego użycia. Uwiódł mnie nie tylko piękny zapach magnolii, ale samo działanie i efekt który zostaje po nałożeniu.


   Jego konsystencja jest identyczna jak wszystkie balsamy do ciała. Łatwo się go rozprowadza na skórze i rzeczywiście bardzo szybko się wchłania, co dla mnie jest dużym plusem.


   Bardzo ważną sprawą, o której nie wspomniał producent na opakowaniu jest fakt, że balsam posiada bardzo drobny brokat, który w pełnym słońcu wygląda przecudnie na ciele i jest doskonałym kosmetykiem na lato. Daje piękne rozświetlenie skóry przez co wygląda ona bardziej świeżo i jedwabiście.
   Niestety dzisiaj jest dzień pochmurny, a drobinki są tak malutkie, że nie za bardzo można uchwycić efekt aparatem. Na żywo wygląda to zdecydowanie lepiej.


    Polecam każdemu ten produkt, bo nie dość że dobrze nawilża spełniając swoje zadanie jako balsam, pięknie pachnie, to daje też fajny efekt rozświetlenia skóry, który utrzymuje się bardzo długo.



Ps. Gdy wykończę to opakowanie będę myślała nad zakupem wersji zielonej z aloesem.




                                                                                                        buziaki  :*

poniedziałek, 9 czerwca 2014

Aktualizacja włosów (8)

  



1. Czym myłam moje włosy?

   Tradycyjnie był to żel Facelle, od czasu do czasu używałam balsamu aloesowego Mrs Potters, po którym włosy są bardzo miękkie, ale często sięgałam też po szampony z sls z naturalnymi wyciągami.

2. Czym odżywiałam włosy?

   Najpierw wykończyłam resztki odżywek - Alterra i Ultra Doux, które pokazałam w ''Denku'', a potem bardzo regularnie stosowałam te trzy maski. Nakładam je po każdym myciu na minimum 1 godzinę, natomiast gdy olejuję włosy przydają się na kilka minut do zemulgowania oleju. Nie będę o każdej pisała z osobna teraz, ponieważ na recenzję poświęcę oddzielny post, mogę jedynie powiedzieć, że sprawdziły się na prawdę dobrze i jestem z nich zadowolona.

3. Jakich olei używałam?

   Wszystkie oleje łączyłam ze sobą w różnych proporcjach, podgrzewałam w mikrofalówce, i rąbiąc przedziałki na całej głowie aplikowałam palcami olej, robiąc krótki masaż skalpu. Resztę oleju który mi został rozprowadzałam na długości włosów i końcówkach. Związywałam włosy i w takim stanie chodziłam po domu kilka godzin, potem spłukiwałam olej, myłam szamponem i nakładałam maskę lub odżywkę na kilka minut, spłukiwałam odżywkę i po myciu. Używałam olei:
* z korzenia łopianu i ziołami firmy Nami
* awokado
* arganowy
* limonka i oliwki Alterra

4.Czym zabezpieczałam końce?

   Wilgotne włosy spryskiwałam Gliss Kurem kaszmirowym, natomiast na końce dawałam serum joanna arganowe lub Syoss.

5. Stylizacja/czesanie

Wilgotne włosy rozczesuję grzebieniem z szeroko rozstawionymi zębami, suche włosy czeszę Tangle Teezer'em, którego nigdy nie oddałabym za nic.

   Od czasu do czasu suszę włosy ciepłym/zimnym nawiewem. Nie używam pianek, ani innych stylizatorów. Całkowicie zrezygnowałam z karbownicy, prostownicy i lokówki.

6. Inne

   Woda brzozowa, która się u mnie nie sprawdziła w formie wcierki została zużyta jako płukanka. Proporcje to pół szklanki wody brzozowej, dwie łyżki octu i pół litra chłodnej wody.


                                                                      włosy w maju


                                                                 włosy w czerwcu

poniedziałek, 2 czerwca 2014

Nowości ^-^

   Dzisiaj jeszcze jeden, ale króciutki post :) Kilka minut temu przyszła do mnie paczuszka z zamówionymi produktami, o których wspominałam w ''Denku''. Są to dwa oleje, które były w planie kupna od początku włosomaniactwa. Udało mi się zaoszczędzić i postanowiłam, że już czas przekonać się na własnych włosach czy są warte ceny, bo każdy wie, że oleje indyjskie nie należą do najtańszych.
   Recenzje opublikuję na blogu za miesiąc, natomiast teraz tylko napiszę firmy, nazwy i ceny produktów.



   Olej kokosowy Vatika firmy Dabur z henną, amlą i ekstraktem z cytryny. 150ml/14.90zł



    Olej stymulujący wzrost włosów Khadi. 210ml/50.99zł



Stacjonarnie w sklepie kupiłam serum ziołowo -witaminowe Radical firmy Farmona do włosów zniszczonych i wypadających. 100ml/6zł



   Po pozytywnych recenzjach skusiłam się na odżywkę Hegron. Polubiłam mycie odżywką, dlatego zamierzam ją wykorzystać do mycia włosów, bo ponoć podobnie się sprawdza jak balsam aloesowy Mrs Potters. 500ml/5,50zł


  

Pielęgnacja włosów przetłuszczających się


   O problemie nadmiernie przetłuszczających się włosów można mówić wtedy, gdy wymagają one codziennego mycia tak jak moje.

1. Mycie.
   Bardzo ważne jest to czym będziemy je myć. Często osoby z tym problemem używają mocnych szamponów z sls, bo myślą że inne nie poradzą sobie z tym problemem. Na silne detergenty skóra głowy reaguje jeszcze silniejszym wydzielaniem łoju. Najlepszym rozwiązaniem jest mycie łagodnym szamponem, a nawet odżywką. Oczywiście nie musimy całkowicie rezygnować z szamponów specjalnych, opóźniających przetłuszczanie, ale używajmy ich 1-2 razy w tygodniu.  Często słyszę rady ''mądrych głów'' że gdy przetrzymamy przetłuszczone włosy przez kilka dni, to potem będą dłużej świeże. Oczywiście nie jest to prawda, bo włosy należy myć tak często jak tego potrzebują. Nie możemy też przesadzać i myć włosów dwa razy dziennie, bo co za dużo to nie zdrowo, a włosy przez tak częste mycia mogłyby się osłabić i zniszczyć. 

2. Odżywianie.
   Nakładając odżywki pamiętajmy by robić to jedynie na włosach „od ucha w dół”. Maski możemy nakładać przed myciem na suche lub lekko zwilżone wodą lub odżywką w sprayu włosy (jest to moja ulubiona metoda, włosy po umyciu są bardzo miękkie i nie ma problemu z rozczesaniem).

3. Olejowanie.
   Jest to punkt, którego najbardziej boją się osoby o przetłuszczających się włosach, bo boją się, że ich problem się pogłębi. Wbrew temu co mówi nam logika, niektóre oleje mogą spowolnić przetłuszczanie. Nie warto rezygnować z olejowania. Możemy nakładać je na skórę głowy, na całe włosy lub tylko końcówki. Jeśli dokładnie i delikatnie przeprowadzimy mycie nawet łagodnym szamponem nie będzie mowy o obciążonych włosach czy niedomyciem oleju, a na pewno włosy nie będą mocniej przetłuszczone.

4. Temperatura
   Skalp nie lubi zmian temperatur. Mycie włosów bardzo ciepłą wodą spowoduje większą pracę gruczołów łojowych i włosy szybciej będą się przetłuszczały. Podczas suszenia włosów suszarką używajmy tylko letniego/zimnego nawiewu; gorący strumień powietrza skierowany na skalp przyniesie taki sam efekt jak przy myciu gorącą wodą. Sauna, gorące kąpiele, nie przewiewne nakrycia głowy i ogrzewanie mogą przyspieszyć przetłuszczanie włosów, dlatego należy te czynniki ograniczać do minimum.

5. Inne.
   Godne uwagi są suche szampony, które pozwalają nam przesunąć mycie o jeden dzień, skuteczna może być też woda brzozowa wcierana w skalp lub maski z drożdży (domowe lub sklepowe).  

                 Przepis na domową maskę drożdżową do włosów                                                                      przetłuszczających się.

   1/4 kostki drożdży zalać odrobiną gorącej wody (tylko tyle by drożdże rozpuścić i aby powstała konsystencja śmietany), po przestygnięciu należy dodać 3 łyżki dowolnej maski bądź odżywki i dokładnie wymieszać. Całość nałożyć szczególnie na skalp; na suche włosy, przykryć foliową reklamówką i pozostawić na minimum 30 minut. Po tym czasie dokładnie spłukać letnią wodą i umyć szamponem (można na końce położyć odżywkę na kilka minut i spłukać). Zabieg można powtarzać nawet przed każdym myciem. 


                         

                                                                                                                               buziaki :*