niedziela, 22 czerwca 2014

Laminowanie; Niedziela dla włosów


   Mój. rzepis:

* 1 łyżka żelatyny
* 3 łyżki gorącej wody
* 1 duża łyżka maski (może być dowolna maska lub odżywka)

   Nałożyłam papkę na wilgotne włosy, zawinęłam w woreczek foliowy i na to położyłam ręcznik, który wcześniej podgrzałam w mikrofalówce. Trzymałam wszystko godzinę, po tym czasie tylko dokładnie spłukałam mieszankę z włosów, wysuszyłam je suszarką ciepłym nawiewem od czasu do czasu przeczesując TT.
 
   Efekt?
miękkie, sypkie, nawilżone i gładkie włosy, jednak brakowało im mięsistości


   Podsumowując pielęgnacja maseczkami połączona z olejowaniem jest dla moich włosów korzystniejsza i na razie pozostanę przy niej. Moje włosy nie za bardzo lubią proteiny podane jednorazowo w tak wielkiej ilości, ale myślę że nie jest tak źle i taki zabieg będę powtarzała co jakiś czas.

   Szampon koloryzujący trzyma się jeszcze na odrostach, ale wypłukał się już prawie na długości i końcach ;p

Zdjęcia robione w domu i na zewnątrz bo na chwilę wyszło słoneczko, ale wiatr nie pozwolił na równe ułożenie włosów








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Hej! Każdy komentarz sprawia mi wielką radość . Reklama jest zbędna, ponieważ odwiedzam wszystkich komentujących i obserwujących. :)