wtorek, 11 listopada 2014

2w1 (skrzypokrzywa i olejowanie) mój sposób

 
 
   Codziennie na skalp wcieram podgrzany olejek i staram się wypijać kubek skrzypokrzywy. Ułatwiłam sobie nieco życie i dzięki mojemu sposobowi nie zapominam o zaparzeniu ziółek i naolejowaniu włosów.



Do kubka wrzucam skrzyp i pokrzywę, zalewam gorącą wodą. W tym czasie na spodek od filiżanki nakładam odpowiednią ilość olejku i stawiam go na kubek. Po kilku minutach zdejmuję tależyk i mogę już brać się za olejowanie. Należy uważać żeby się nie poparzyć, bo olej nagrzewa się bardzo szybko.
Potem delektuję się smakiem pysznej skrzypokrzywy :)
Polecam wypróbować taką metodę wszystkim którzy lubią podgrzewać oleje przed zastosowaniem. Jeśli nie pijecie skrzypokrzywy może to być zwykła herbata, inne ziółka, kakao itp.




6 komentarzy:

  1. Fajny sposób.Ja nigdy nie podgrzewam oleji bo jestem za leniwa ale może ten sposób wypróbuje. Jaki stosujesz olej? widzisz jakies efekty picia skrzypokrzywy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aktualnie stosuję olejek Hennara, strasznie śmierdzi. A jeśli chodzi o skrzypokrzywę to jeszcze za wcześnie bo piję za krótko żebym efekty widziała, ale jednym z tych nie za bardzo mi odpowiadających to to, że muszę chodzić do toalety bardzo często a nawet wstawać specjalnie w nocy żeby zrobić siku :D

      Usuń
    2. hahaha no ten efekt pojawia się od razu. Mi niestety pokrzywa za bardzo nie pomogła na pewno nie przyspieszyła porostu :(

      Usuń
    3. Szkoda, bo piję ją właśnie w celu przyspieszenia :/ najwyżej pozostanę przy siemieniu, mogłabym go pić litrami

      Usuń
  2. Ja do tej pory podgrzewałam tylko kokosowy ale dlatego że ma postać stałą a na innych nie próbowałam podgrzewania. Ciekawy pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czasem też podgrzewam rycynowy, wtedy łatwiej się go nakłada

      Usuń

Hej! Każdy komentarz sprawia mi wielką radość . Reklama jest zbędna, ponieważ odwiedzam wszystkich komentujących i obserwujących. :)