sobota, 6 grudnia 2014

NDW + aktualizacja włosów 14

  
Umyłam włosy prostym szamponem z SLS 
Do porcji maski Dolce Placenta dodałam łyżkę oleju z pestek winogron i nałożyłam na włosy
Trzymałam ok. 40 minut i po tym czasie dokładnie wszystko spłukałam
Zabezpieczyłam końce serum silikonowym
Wysuszyłam włosy suszarką letnim nawiewem


 W listopadzie dałam włosom trochę luzu. Rzadko wcierałam coś w skalp i nie olejowałam ich systematycznie. Nie oznacza to jednak, że zaniedbałam pielęgnację, bo po każdym myciu stosowałam maski i zabezpieczałam końce serum silikonowym. Przeważnie wysychały naturalnie, a na co dzień nosiłam je związane. Przestały wypadać po kilkurazowym wtarciu wcierki z kozieradki. Wierzchnia warstwa po kąpieli rozjaśniającej trochę się przesuszyła, dlatego w tym miesiącu mam zamiar bardziej zadbać o ich nawilżenie.

Myłam włosy najczęściej szamponem GreenPharmacy rumiankowym lub Alterrą brzoskwiniową. Nakładałam maski: Dolce Anti Age z panthenolem, Biovax do zniszczonych, Mila mleczna i Dolce placenta.




październik-listopad




6 komentarzy:

  1. Czyli jednak opłaca się wcieranie kozieradki :) będę musiała powrócic do niej

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. W tym miesiącu trochę więcej niż standardowy 1 cm, ale i tak wydaje mi się, że stoją w miejscu

      Usuń

Hej! Każdy komentarz sprawia mi wielką radość . Reklama jest zbędna, ponieważ odwiedzam wszystkich komentujących i obserwujących. :)