środa, 29 kwietnia 2015

Czy warto kupić zestaw Hair Jazz? Efekty po miesiącu stosowania.



   Sama nie lubię długich wstępów, dlatego od razu przejdźmy do efektów.


Przed- 48cm                                      Po miesiącu- 50cm
długość mierzona od czoła





przed- 28cm                                         po miesiącu- 29cm



 Na czas testowania zestawu odstawiłam wszystkie wspomagacze wzrostu.
Czuję, że włosy urosły o dobre 2 cm. Pomiar pasemka kontrolnego nie był łatwy. Raz wychodzi 29, a raz nawet 30cm i jest to zależne od tego pod jakim kątem trzymam pasemko.

                                                                                                                     [ babcia chętnie pomagała :) ]


Włosy nie podrosły o 4 cm, ale dla mnie te dwa są powodem do radości. W ciągu miesiąca, zestawu użyłam 16 razy. Każdego z kosmetyków zostało mi ponad połowę i nadal chcę kontynuować eksperyment, ale dołączam do tego drożdże i wcierkę kawową. 

Nie będę rozpisywać się o kosmetykach i powielać informacji, co gdzie i jak. Na stronie producenta wszystko jest wyjaśnione.

Napiszę jednak kilka słów odnośnie mojego sposobu stosowania szamponu i odżywki. 

Moczę włosy, odsączam nadmiar wody i na długośc kładę wybraną maskę bądź odżywkę. Szamponem myję skalp, dokładnie spieniam i pozostawiam na ok. 4 min. Spłukuję szampon, odsączam wodę w recznik. Na wilgotne wlosy nakładam maskę lub odżywkę i na stojąco robię przedziałki wcierajac w nie odżywkę HJ. Na pokrycie całej skóry głowy wystarcza mi porcja wielkości małego orzecha włoskiego. 
W ten sposob odżywka staję się bardziej wydajna i myślę, że ten sposob jest najłatwiejszy w aplikacjii. 

Zapach jest znosny, konsystencja ok. Stan włosów nie pogorszył mi się wcale, mogę nawet napisać, że włosy stały się bardziej gładkie, ale może to być efekt po stosowania masek i odzywek w trakcie testowania zestawu Hair Jazz. 

Czy bylo warto?
Nie mam jeszcze konkretnego zdania, ale te dwa centymetry bardzo mnie ucieszyły i gdybym miała potrzebę, na pewno zainwestowałabym w zestaw. 


Teraz efekty Karoliny, która razem ze mną zaczęła eksperyment :)

przed-po

Karolina rzadziej myje włosy, dlatego częstotliwość stosowania zestawu w ciągu miesiąca trochę się zmniejszyła. Włosy według niej -urosły w szybszym tempie niż zwykle. Niestety nie mierzyła włosów do porównania.



Jeśli macie jakieś pytania, piszcie w komentarzach.




Recenzja nie jest sponsorowana, a kosmetyki kupiłam za własne pieniądze.
    

sobota, 25 kwietnia 2015

NDW- 13 mycie włosów zestawem Hair Jazz, olej lniany i maska Natur Vital aloesowa

Hej! Dawno mnie tu nie było... Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu będę mogła już w pełni oddać się blogowaniu. :)

   Jak wiecie, od miesiaca testuję zestaw Hair Jazz, ktory ma przyspieszyć porost włosow do 4 cm. obiecałam sobie że w trakcie experymentu nie zmierzę włosów, by moje placebo nie wariowało. Pełne podsumowanie zrobię za kilka dni,  po całym miesiacu stosowania.

   Mój dzień wlosowy w tym tygodniu wypadł mi w sobotę. Rano na suche włosy nalozylam olej lniany. Kolo południa zmyłam go szamponem Hair jazz, ktory pozostał tak samo jak odzywka z zestawu okolo 4-5 minut. Po spłukaniu odzywki i odsączeniu nadmiaru wody z włosow, nalozylam na nie  mieszankę -maskę aloesową Natur Vital+jedno żółtko. Przykryłam czepkiem, załozylam czapkę i smigałam tak po domu jakieś poltorej godziny. Po tym czasie wlosy dokladnie splukalam, w wilgotne końce wtarłam serum gliss kur i wysuszylam suszarką z letnim nawiewem, z glowa w dół.



 Tak jak myślałam proteiny trochę wysuszyły końce, ale ogolnie nie jest źle.


poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Denko - kosmetyki do włosów




   W końcu udało mi się zdenkować część zgromadzonych zapasów, ufff...
Mam już swoich ulubieńców i byłabym w stanie prowadzić pielęgnację włosów dosyć minimalistyczną, opierającą się na kilku sprawdzonych kosmetykach, jednak szkoda mi wyrzucić  tylu ponapoczynanych opakowań, ktore w działaniu nie są takie złe.


1. Olej z korzenia łopianu Nami, 100ml Nie przyspieszył wzrostu, ale odżywiał skórę głowy i nie powodował żadnych negatywnych rewolucji .

2. olejek łopianowy z czerwoną papryką i ze skrzypem polnym, GP. Nie widziałam żadnych efektów podczas stosowania, był neutralny, nie kupię ponownie.

3. Baby Dream, oliwka dla niemowląt. Mieszanka różnych olejków. Całkiem fajnie sprawdził się do olejowania włosów, z nim rozpoczęłam przygodę z włosomaniactwem.

4. krem do rąk isana z mocznikiem. Świetnie nawilża włosy, wygładza i dociąża suche końcówki. Na pewno jeszcze kiedyś kupię.


1. Maska mleczna Nova! 1000ml, produkowana we Włoszech. Doskonała do emulgowania oleju.

2. Maska mleczna Mila. Wygładza i pomaga w rozczesywaniu, raczej już jej nie kupię.

3. Maska proteinowa Dolce Latte Pettenon, 1000ml. Jedna z moich ulubionych masmasek

4. Biovax keratyna+jedwab. Lubię tak samo jak wersję do włosów zniszczonych.

5. Rosyjska maska drozdżowa, nie przyspieszyla porostu, ale jako myjadło sprawdziła się super.

6. Biovax do wlosow zniszczonych.


1. Odzywka b/s miód i cytryna Joanna. Pomaga w rozczesywaniu, idealna do olejowania na odżywkę.

2. Szampon łagodny Alterra morela i pszenica. Zapach cudowny, bardzo przypadł mi ten szampon do gustu, ale mam chęć na inne z tej firmy.

3. Facelle jako łagodny szampon do wlosów. Trochę plącze włosy przy myciu, jest bardzo łagodny i mimo to radzi sobie ze zmyciem oleju.


piątek, 10 kwietnia 2015

Aktualizacja 5- miesięcznego odrostu


   To już piąty miesiąc zapuszczania naturalnego koloru włosów. Odrost wcale mi nie przeszkadza i tak samo dumnie chodzę w koczkach jak i rozpuszczonych włosach.  :)

Tak prezentuje się w pomieszczeniu:




A tak na zewnątrz w słońcu:



Za miesiąc chcę podciąć końcówki, ostatnio robiłam to w styczniu. Bardzo zależy mi na zapuszczeniu wlosów do ślubu, który odbędzie się na początku kwietnia przyszłego roku.
Chwytam sie różnego rodzaju wspomagaczy wzrostu. Zainwestowałam nawet w zestaw Hair Jaaz i na rzecz tego odstawiłam inne dodatkowe przyspieszacze. Jeśli się nie uda wrócę z podkulonym ogonem do mojej sprawdzonej domowej wcierki kawowej.
 

Pozdrawiam
Eulallia

czwartek, 9 kwietnia 2015

Gliss Kur- ekstremalne serum Schwarzkopf




Od producenta:
Ekstremalne serum gliss kur deep-repair do włosów ekstremalnie nadwyrężonych i szorstkich. Formula z amino protein serum i płynną keratyną efektywnie rekonstruuje strukturę włosa aż do 10 warstw* w ciągu 1 tygodnia. Unikalna kremowa formuła dla jedwabiście miękkich u zauważalnie bardziej sprężystych włosów. Wielkość orzecha laskowego serum rozprowadź na osuszone ręcznikiem lub suche włosy. Nie spłukiwać. 
* 5-10 warstw osłonki włosa w zależności od rodzaju włosa. 




Serum możemy kupić w cenie 20-26zł; zależnie od sklepu.
Zapach jest bardzo ładny i przyjemny, długo czuć go na włosach.
Serum  ma biały kolor i jest średniej gęstości.
   Ja wolę używać go na włosy wilgotne, ale nałożony na suche daje też fajne efekty i zapobiega puszeniu. Serum wygładza i sprawia, że włosy są miękkie i przyjemne w dotyku.
Nie obciąża włosów, sprawia, że są puszyste, ale dociążone. Użyte w dużych ilościach powoduje efekt tępych, obciążonych włosów, trudnych do rozczesania.
 Bardzo wygodna pompka wyciska idealną jednorazową porcję. Pomaga przy rozczesywaniu włosów na mokro. Nałożone na suche włosy szybko się wchłania i nie powoduje strączkowania.
   Jestem z niego zadowolona, ale mam wrażenie, że jest trochę za słabe do zabezpieczania tylko nim końcówek, dlatego najczęściej przed jego użyciem nakładam na włosy odrobinę serum olejowego. Ekstremalnie nadwyrężonych włosów raczej nie posiadam, ale myślę, że z takimi nawet "cudowne" serum nie dałoby rady.
 
Na pięć, przyznaję mu 4,5 gwiazdek i kupiłabym go ponownie.


środa, 8 kwietnia 2015

NDW- 6 mycie włosów z zestawem Hair Jazz


Zaczęłam od kremowania włosów,do tego celu użyłam kremu z mocznikiem Isany. Po około 2 godzinach, zmoczyłam włosy i skalp umyłam szamponem Hair Jazz. Zgodnie z instrukcją, potrzymałam go około pięciu minut i po spłukaniu nałożyłam tylko na skórę głowy odżywkę z zestawu, a na długość- maskę biovax keratyna+jedwab. Po upływie 15 minut dokładnie opłukałam włosy wodą, a na jeszcze wilgotne końce dałam odrobinę serum z GlissKur. Wysuszyłam włosy letnim nawiewem.




Moje wrażenia odnośnie zestawu Hair Jazz:
   Jeśli chodzi o porost to w tej kwestii jeszcze się nie wypowiem, bo obiecałam sobie zmierzyć włosy dopiero po pełnym miesiącu stosowania.
Czytałam wiele opinii gdzie pisano, że po użyciu tych kosmetyków włosy są splątane i ciągną się jak guma... U siebie nie zauważyłam takiego efektu, a przyznam, że bardzo się tego bałam. Producent pisze, że należy produkty aplikować tylko na skórę glowy i tego się trzymam. Włosy dobrze się rozczesują, utrzymują dłużej świeżość, są miękkie i miłe w dotyku. Niestety zapach to nie moja bajka, jest dziwny, chemiczny, porównałabym go do zapachu jakiejś maści końskiej chłodzącej lub do zapachu sztyftu do nosa na katar. Na szczęście po wysuszeniu włosów już go nie czuć. Od 29marca używam tylko tego szamponu do oczyszczania i nie mam potrzeby używać innego zamiennie. Skóra głowy nie protestuje, więc dalej kontynuuję kurację i czekam na efekty.


Pozdrawiam
Eulallia :*




piątek, 3 kwietnia 2015

Kręcenie włosów bez użycia ciepła (ślimaczki)


   Udało mi się wygospodarować odrobinę czasu, by pozwolić sobie na zakręcenie włosów i uwiecznienie całego zajścia na zdjęciach. Podzieliłam włosy na kilka średnich sekcji. Każdą z nich zawinęłam wokół własnej osi i powstałego ślimaka przypięłam żabką.


W ślimaczkach pochodziłam godzinę i po tym czasie rozpuściłam włosy. Jak zawsze- nie użyłam żadnego stylizatora, ale mimo to, loki wytrzymały długo i wyglądały cały czas bardzo ładnie.




Wyszły miękkie falo loki. Po kilku godzinach rozprostowały się na długości, ale objętość pozostała. Następnym razem zrobię tylko trzy ślimaki (nie dla loków, ale dla odbicia i objętości).