czwartek, 9 kwietnia 2015

Gliss Kur- ekstremalne serum Schwarzkopf




Od producenta:
Ekstremalne serum gliss kur deep-repair do włosów ekstremalnie nadwyrężonych i szorstkich. Formula z amino protein serum i płynną keratyną efektywnie rekonstruuje strukturę włosa aż do 10 warstw* w ciągu 1 tygodnia. Unikalna kremowa formuła dla jedwabiście miękkich u zauważalnie bardziej sprężystych włosów. Wielkość orzecha laskowego serum rozprowadź na osuszone ręcznikiem lub suche włosy. Nie spłukiwać. 
* 5-10 warstw osłonki włosa w zależności od rodzaju włosa. 




Serum możemy kupić w cenie 20-26zł; zależnie od sklepu.
Zapach jest bardzo ładny i przyjemny, długo czuć go na włosach.
Serum  ma biały kolor i jest średniej gęstości.
   Ja wolę używać go na włosy wilgotne, ale nałożony na suche daje też fajne efekty i zapobiega puszeniu. Serum wygładza i sprawia, że włosy są miękkie i przyjemne w dotyku.
Nie obciąża włosów, sprawia, że są puszyste, ale dociążone. Użyte w dużych ilościach powoduje efekt tępych, obciążonych włosów, trudnych do rozczesania.
 Bardzo wygodna pompka wyciska idealną jednorazową porcję. Pomaga przy rozczesywaniu włosów na mokro. Nałożone na suche włosy szybko się wchłania i nie powoduje strączkowania.
   Jestem z niego zadowolona, ale mam wrażenie, że jest trochę za słabe do zabezpieczania tylko nim końcówek, dlatego najczęściej przed jego użyciem nakładam na włosy odrobinę serum olejowego. Ekstremalnie nadwyrężonych włosów raczej nie posiadam, ale myślę, że z takimi nawet "cudowne" serum nie dałoby rady.
 
Na pięć, przyznaję mu 4,5 gwiazdek i kupiłabym go ponownie.


3 komentarze:

Hej! Każdy komentarz sprawia mi wielką radość . Reklama jest zbędna, ponieważ odwiedzam wszystkich komentujących i obserwujących. :)