piątek, 15 maja 2015

Farbowanie włosów Joanna naturalny blond 210



    Kiedys juz na blogu pisałam, że gdy osiągnę odrost o długości 10 cm to wykonam lekkie zatarcie granicy między kolorem naturalnym a rozjaśnionym. Myslałam wtedy o drobnych pasemkach, zachodzących powyżej granicy włosow utlenionych. Oglądajac jednak zdjęcia, stwierdziłam, że pasemka na pewno by się sprawdziły, ale duza część włosów, min na końcach pozostałaby jednak jaśniejsza, a wolałam kolor jednolity na całej dlugości.
   Zdecydowałam się na farbowanie w kolorze zblizonym do mojego naturalnego. Wybralam farbę Joanna naturia naturalny blond 210.


Rozrobilam emulsję farbujacą i polożylam tylko na długośc włosow w celu ich przyciemnienia,  zostawiając odrosty.


Po upływie 35 minut splukałam farbę i dokładnie umyłam włosy. Nie przyciemniły się do takiego stopnia jak bym chciała, ale myślę, że  i tak jest całkiem dobrze. kolor stał się bardziej popielaty, a jasne końce nie rzucają się w oczy pierwsze jak przedtem.

przed-po

Oksydant okazał się najprawdopodobniej za mocny. Przy moich jasnych, cienkich włosach sprawdziłby się ten o mocy 6%


Na zdjęciach wychodzi dosyc jasno, ale w rzeczywistości końce są juz prawie takie jak przy nasadzie.
 Jeśli ten kolor szybko wyplucze się z wlosow, nastepnym razem wybiore ciemniejszy odcien.
 Gdy tylko będę miała czas i okazję pokaże Wam zdjęcia w świetle naturalnym i na zewnatrz. 




  

3 komentarze:

Hej! Każdy komentarz sprawia mi wielką radość . Reklama jest zbędna, ponieważ odwiedzam wszystkich komentujących i obserwujących. :)