czwartek, 28 maja 2015

Wydobywanie naturalnego skrętu cz.1+ egzamin czeladniczy



   Ostatnie dwa miesiące wstecz były dla mnie ogromnym stresem. Włosy zaczęły bardziej wypadać, często miały zły dzień, a ja ograniczyłam pielęgnację do minimum (szampon+odżywka).
   Z dzisiejszym dniem odejdzie nareszcie stres, a ja będę mogła skupić się na pielęgnacji włosów i szczęsliwie wrocić do blogowania. Otóż dzisiaj zdałam egzamin czeladniczy z zawodu fryzjer :) Jestem bardzo szczęśliwa, że zdecydowałam się przystąpić do tego egzaminu. Teraz moją wiedzę i praktykę bedzie potwierdzał dyplom.

   W tak radosnym nastroju postanowiłam spróbować wydobyć skret moich włosów. Umylam ich odżywką Isana rózową i nałożyłam odrobinę odżywki b/s joanna naturia mak i bawełna. Krótko pougniatałam włosy i zawinęłam w koszulke na 30 minut.
  

Po rozwinięciu z koszulki wysuszylam wlosy suszarką z dyfuzorem do fal.
   Pierwsze zdjęcie- wlosy jeszcze wilgotne, przed suszeniem
   Drugie zdjęcie włosy wysuszone dyfuzorem



   Nie musiałam bardzo się starać żeby uzyskać taki efekt. Jestem ciekawa co by było po użyciu glutka lnianego :)  Jedyną rzeczą która nie pozwala uzyskać mi fajnego efektu jest cięcie na prosto. Cala fryzura wygląda brzydko i cięzko. Nie zdecyduję się jednak na cieniowanie, bo w takiej formie jest mi łatwiej dbać o wlosy i mogę je szybciej zapuścić. Może gdy trochę jeszcze podrosną delikatnie je wystopniuję, ale teraz będę je traktować jak włosy proste. Nie oznacza to jednak, że na tej jednej próbie wydobywania skrętu się zakończy... chcę popróbować inne stylizatory i techniki. Każdą z nich postaram się Wam pokazać na blogu.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Hej! Każdy komentarz sprawia mi wielką radość . Reklama jest zbędna, ponieważ odwiedzam wszystkich komentujących i obserwujących. :)