wtorek, 13 października 2015

Kręcenie włosów bez użycia ciepła metodą na opaskę


   Dzisiaj chciałam pokazać Wam moją ulubioną metodę kręcenia włosów bez ich niszczenia. Prawie trzy lata nie prostuję, ani nie kręcę włosów gorącymi urządzeniami. W ciągu tych lat byłam 2 lub 3 razy u fryzjera na ułożenie fryzury i to by było tyle wyjątków. Zdecydowanie wolę naturalne metody kręcenia, bo wiem że nie niszczę przy tym włosów.

 Do pokręcenia włosów naturalnym sposobem potrzeba nam:
  • opaska na gumce
  • kilka spinek żabek



1. Rozczesuję włosy, robię przedziałek na środku lub w pozostawiam go na swoim miejscu. Zakładam opaskę i delikatnie zsuwam ją na czoło.
2. Wybieram pierwsze pasmo włosów z przodu...
3. ...i zawijam je do środka, wokół gumki.
4. Znowu pasemko jest od spodu, więc dobieram do niego część włosów i powtarzam czynność.
5. Wbrew pozorom nie musi być to zrobione idealnie. Loczki i tak wyjdą jeśli pasma nie będą splątane. Czynność zawijania powtarzamy aż do skończenia włosów przy połowie głowy. Następnie przechodzimy do następnego boku i analogicznie zawijamy włosy. 
6. Na początku kiedy jeszcze nie mamy wprawy, możemy przypinać każde zawinięte pasmo żabką co ułatwi nam bardzo pracę.  
Teraz możemy iść w tym nawet spać, albo poczekać minimum 30 minut. Wszystko zależy od tego czy włosy są podatne na kręcenie. Mi wystarczyło pół godziny aby cieszyć się takimi loczkami:




Efekt za każdym razem wychodzi trochę inny. W zależności od grubości pasm loczki mogą być drobne lub duże. Jest to też fajny sposób na delikatne fale, ale wszystko trzeba wypróbować u siebie. 

Dajcie znać czy znacie tę metodę i czy korzystacie z podobnych metod kręcenia.


22 komentarze:

  1. Bardzo fajny pomysł, muszę sprawdzić czy na moich cieniowanych włosach się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą może trochę gorzej się zawijać, ale podepniesz i powinno wyjść ślicznie :)

      Usuń
  2. Fryzura z opaską sama w sobie jest cudna:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Może spróbuję kiedyś, ale trudno będzie przy włosach prawie do kości ogonowej ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie to niestety klapa wychodzi bo mam za śliskie włosy i opaska non stop się zsuwa, a druga rzecz że jest ich za dużo i w tym "koczku" się nie mieszczą :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazdroszczę niskoporowatości, ale jest to jednak mała wada w tym przypadku :)

      Usuń
  5. Piękne loki bez niszczenia włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najważniejsze, że bez niszczenia :) dziękuję :)

      Usuń
  6. Fale po tej opasce sa zjawiskowe :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Próbowałam kiedyś tej metody, ale chyba mam za długie włosy i nie wyszło jak trzeba :) Twoje loki sa piękne i zmotywowałaś mnie by spróbować jeszcze raz :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ślicznie się pokręciły :) kiedyś kombinowałam z nawijaniem na opaskę, ale chyba coś nie wychodziło. Teraz jak na złość gdzieś ją zgubiłam i jak zaopatrzę się w nową, spróbuję jeszcze raz, może z lepszym efektem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przeslicznie wyszlo :) U mnie roznie, czasami totalna klapa wychodzi po opasce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie z tą metodą róznie wychodzi, ale zawsze naturalnie :)

      Usuń
  10. Cudowny efekt!! Ja spróbowałam i wyszły mi spuszone :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurczę, dziwne- może splątały się podczas rozplątywania

      Usuń

Hej! Każdy komentarz sprawia mi wielką radość . Reklama jest zbędna, ponieważ odwiedzam wszystkich komentujących i obserwujących. :)