środa, 28 października 2015

Moja opinia o zestawie Living Proof "Perfect Hair Day" - do wszystkich rodzajów włosów


   Po kilku tygodniach testów, przyszedł czas na recenzję szamponu i odżywki Living prof.

Zacznę od razu od ceny, która zwala z nóg. Zestaw kosztuje 230zł i możemy go kupić zamawiając przez internet.

Każde opakowanie ma po 236 ml (opis z naklejki), chociaż na butelce od spodu pisze że 250 ml.

Zapachem wcale się nie różnią, a jest to piękny, delikatny, czysto kwiatowy aromacik.

Na pewno wiecie lub słyszeliście, że Jennifer Aniston współtworzy markę Living Proof.

 Na czym polega fenomen Living Proof?  Na nauce, którą twórcy marki stosują w praktyce. Zamiast korzystać z dotychczasowych technologii, poszli o krok dalej i wykorzystali te najnowsze. Jak chociażby dwie cząsteczki o kosmicznie brzmiących nazwach: OFPMA, która jak mówi informacja prasowa:"tworzy wyjątkowo lekką tarczę wokół każdego pasma, wygładzając i chroniąc jednocześnie ich strukturę. Pomaga utrzymać właściwy poziom nawilżenia nadaje im zdrowy blask" oraz "PBAE układa mikroskopijny wzór pogrubiających punktów na każdym pasmie włosów gwarantując trwałość fryzury i objętość, która nie znika po dotknięciu włosów."



Bardzo lubię otwieranie typu "klik" gdzie nie muszę się bawić w odkręcanie z mokrymi rękami pod prysznicem. Tutaj niestety ta opcja to kompletna porażka. Nie jestem w stanie wycisnąć odrobiny kosmetyku, bo twardy, gruby i matowy plastik imponująco stawia opór. Namęczyć się trzeba trochę, aż odechciewa się jakiejkolwiek pielęgnacji.

   Teraz omówię sam szampon, który działa rewelacyjnie, nie plącze włosów, dobrze oczyszcza i świetnie się pieni. Niżej skład.


   Szampon jest bardzo wydajny i tworzy miękką pianę, z którą nigdy wcześniej się nie spotkałam przy żadnym szamponie. Skóra głowy zostaje dobrze oczyszczona, nie powoduje szybszego przetłuszczania i nie podrażnia. Na prawdę szampon świetny, ale wydanie na niego 115 zł kompletnie się nie opłaca. Moim zdaniem efekt końcowy na naszych włosach uzyskujemy odżywką lub maską, a nie szamponem. Oczywiście są skrajne przypadki, że jakiś szampon strasznie plącze włosy i odżywka nie jest w stanie już tak bardzo pomóc, ale to tylko wyjątki.


Chociaż szampon wychwaliłam pod niebiosa, to cena jest jak na szampon za wysoka i wiem, że to jest moja pierwsza i ostatnia buteleczka. Inaczej jest już z odżywką. Oszczędzam ją jak mogę, bo jest oczywiście mniej wydajna od szamponu. To co robi z włosami to czysta poezja. Przy nakładaniu  cudownie zmiękcza włosy, bez problemu można je rozczesać, w dotyku są jak satyna. Po wysuszeniu nie puszą się, są wygładzone, mięciutkie i pachnące. Konsystencja jest gęsta i woskowa. Niżej zdjęcie składu:



   Odżywkę warto wypróbować nawet bez szamponu, bo efekt jest taki sam jak po zestawie. Możliwe że kiedyś dla luksusu kupię sobie tylko odżywkę :)

Znacie już tę markę? Uzywałyście może innych kosmetyków z ich asortymentu? Chętnie poznam Wasze zdanie.





18 komentarzy:

  1. cena makabryczna :D nie widziałam nigdy tych produktów

    OdpowiedzUsuń
  2. Oho :D Cena przeraża, ale jak ma dać dobry efekt nigdy nie zaszkodzi spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam, szkoda że Cena jest kosmiczna :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam produktów i pewnie nie poznam, no chyba że wygram w totka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Może i dobra, ale założę się, że i tak nie warta takich pieniędzy :D Znowu płaci się za markę, przypuszczam, bo nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się w takim razie, że to Ty ją wygrałaś, skoro jesteś zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo się cieszę :) i najważniejsze że się zestaw sprawdza :)

      Usuń
  7. Może kiedyś się skuszę, ale cena jest bardzo wysoka.

    OdpowiedzUsuń
  8. Po przeczytaniu komentarzy pewnie wszystkim wydam się miliarderką, która dodatkowo wygrała w totka bo używam tej marki od 4 miesięcy. A ja tylko staram się dbać o kondycję moich włosów ze względu na dawną skłonność do ich osłabiania. Trafiłam tu bo szukam opinii na temat living proof full, ale w Polsce jeszcze mało odważnych się wypowiada na temat living proof. W necie są przeważnie teksty ze strony producenta. Zagraniczne źródła? też ciężko o coś konkretnego, a chcę sprawdzić czy moje problemy z wypadaniem włosów i przesuszeniem skóry głowy są właśnie po szamponie living proof full czy raczej z powodu mojej choroby, albo z tego, że idzie zima. Opisana powyżej seria jest jak dla mnie świetna, ale właśnie robię przerwę a szampon full od siebie izoluję. Ograniczam się tylko do odżywki PHD a ogólnie wróciłam do poprzednich produktów, które odżywiały skórę głowy i wzmacniały cebulki włosów - kosmetyki naturalne bez SLS itp... chyba będę musiała sama się przekonać co wywołało u mnie taką reakcję, a już od 5 lat nic takiego nie miało miejsca.

    OdpowiedzUsuń

Hej! Każdy komentarz sprawia mi wielką radość . Reklama jest zbędna, ponieważ odwiedzam wszystkich komentujących i obserwujących. :)