czwartek, 12 listopada 2015

BingoSpa kuracja dla włosów z 12 ekstraktami roślinnymi- recenzja



   Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją maski do skóry głowy, znanej firmy- BingoSpa. Bardzo przypadła mi do gustu, dlatego chcę się podzielić na jej temat moimi odczuciami.

   Kuracja przeznaczona jest do każdego koloru włosów. Reguluje nawilżenie, wydzielanie sebum, likwiduje podrażnienia skóry, neutralizuje wolne rodniki, poprawia ukrwienie skóry głowy, chroni naturalny odcień włosów. Kuracja kompleksowo uzupełnia niedobór składników niezbędnych do optymalnego odżywiania i kondycjonowania komórek włosów i skóry głowy.

Sposób użycia: nałożyć 1/4 nakrętki na skórę głowy, wmasować i po 10 minutach spłukać. 
Na początku, codziennie przez 5 dni należy powtarzać zabieg, następnie profilaktycznie 1-2 razy w tygodniu. 

  Stosuję odżywkę profilaktycznie (od początku października) 2 razy w tygodniu po umyciu głowy szamponem. Zapach nie jest brzydki, ale przypomina mi aromat proszku do prania. Konsystencja jest trochę lejąca, lecz to ułatwia aplikację i najważniejsze, że nie spływa.


    Skład rzeczywiście kryje w sobie mnóstwo ekstraktów roślinnych, dlatego nie przeciągałam maski na długość w obawie przed wysuszeniem. Na resztę kudełków nakładam inną maskę, zakładam czepek i ręcznik, a dopiero po 20 minutach spłukuję. Włosy po jej użyciu są odbite od nasady i nie przetłuszczają się tak szybko. Po spłukaniu czuć nawilżenie i czystość skóry głowy jak po użyciu toniku na twarzy.  Nie wypowiem się w kwestii wypadania włosów, bo tego problemu nie miałam przed kuracją i najważniejsze że się nie nasiliło. To samo dotyczy łupieżu, którego jeszcze nigdy w życiu nie miałam. tfu tfu tfu, żeby nie zapeszyć...
   


Maskę kupiłam w małym osiedlowym sklepiku za 21 zł. Moim zdaniem cena jest adekwatna do jakości i wydajności jaką jest 1000ml. Według producenta, opakowanie maski ma wystarczyć na 40 użyć. W moim przypadku myślę, że wystarczy mi nawet na więcej i będę mogła jeszcze z kimś się nią podzielić.
   Opakowanie to duży, plastikowy, zakręcany słoik. Posiada tez dodatkowe wieczko, które chroni ją przed ewentualnym wylaniem. 


    Podsumowując jestem zadowolona z kuracji. Mimo iż nie mam problemu z łupieżem i wypadaniem to chętnie po nią sięgam w ramach profilaktycznych. Warto przynajmniej raz w tygodniu odżywić skórę głowy, bo tak samo jak włosy, ona też potrzebuje nawilżenia. Jestem zadowolona z kuracji i polecam ją dosłownie wszystkim.

 Ocena: 5 na 5 gwiazdek


33 komentarze:

  1. O dzięki za recenzję :) oglądałam się ostatnio za tą kuracją w Realu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie wiedziałam że można tam ją upolować :)

      Usuń
  2. Chciałam ją kupić ale w ostateczności zgarnełam inna maskę tego producenta ale jak ta spisuje się tak wyśmienicie to z chęcią po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe, jak ją gdzieś znajdę to się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie bym wypróbowała, ale mam zakaz na maski :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem... ale dobrze robisz że najpierw denkujesz napoczęte a kupujesz nowe po zużyciu starych.

      Usuń
  5. Widziałam Bingo Spa w takim jednym sklepiku niedaleko mnie, jak zobaczę tę maskę to kupię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ja widzę te maski tylko w takich małych sklepikach z różnymi kosmetykami :)

      Usuń
  6. Dlaczego ja nigdzie nie mogę spotkać produktów BingoSpa? :( a taką mam na nie ochotę ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szukaj w małych sklepikach ;) wierzę że znajdziesz :)

      Usuń
  7. Super - miałabym ochotę ją wypróbować, szczególnie patrząc na skład :)
    Cieszę się, że Ci pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moje włosy się z ekstraktami nie lubią, a na skalp nie nakładam :/ Mam przy Kauflandzie stoisko BingoSpa :) Jeśli mają coś bardziej emolientowego, to może w końcu tam podejdę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ja nigdy nie trafiłam na takie stoisko, a chętnie wypróbowałabym ich kosmetyki nie tylko do wlosów :)

      Usuń
  9. Nigdzie nie widziałam tego kolorowego ,,cudaczka" Ciekawe czy byśmy się polubili? Jak dorwę to sprawdzę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie masz zbyt wrażliwego skalpu, to myślę że by było dobrze :)

      Usuń
  10. Zazdroszczę osobom, którym przypadł do gustu Kallos. Moje włosy go nie lubią.

    OdpowiedzUsuń
  11. Używam teraz naprawdę fajnego szamponu tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurczę muszę się rozejrzeć za szamponami, bo jeszcze nie miałam z ich firmy żadnego :D

      Usuń
  12. Nie znam jej. Moja skora głowy ostatnio jest jakby bardziej wrażliwa wiec chyba przemyśle zakup. Może akurat się sprawdzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakie tu pozytywne zmiany zrobilas :-) podoba mi sie nagłówek :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Wstawiłam mój portret, który wygrałam u Elle Em w konkursie :)

      Usuń
    2. Wow super ;D też bym taki chciała :)

      Usuń
  14. Dobrze ze jesteś zadowolona :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam kosmetyku, ale zgadzam się, że o skórę głowy trzeba dbać.

    OdpowiedzUsuń

Hej! Każdy komentarz sprawia mi wielką radość . Reklama jest zbędna, ponieważ odwiedzam wszystkich komentujących i obserwujących. :)