sobota, 7 listopada 2015

NdW- mój hit czyli płukanka z nafty kosmetycznej




   Próbowałam już mieszać naftę z maskami, nakładałam ją solo przed myciem, robiłam z jej dodatkiem domowe maski z żółtkiem i żadna metoda nie daje na moich włosach takiego wygładzenia jak płukanka.
   
Jest ona bardzo prosta w przygotowaniu i nie wymaga dużego wkładu pracy i czasu. Niestety wiele osób jeszcze nie przekonało się do tej metody i nawet nie chce jej wypróbować :)



Ja dzisiaj naolejowałam włosy Amlą z dodatkiem gliceryny i po 2 godzinach umyłam skórę głowy szamponem od Eveline 8w1, a długość zemulgowałam odżywką Garnier ultra Doux z olejkiem avokado i masłem karite.
 Po spłukaniu z włosów odżywki, zawijam je w turban z ręcznika i przygotowuję płukankę. Do miski wlewam około 3 litry wody chłodnej i do tego dwie łyżki nafty kosmetycznej. Całe włosy zanurzam w płukance i polewam też skalp (jeśli macie skórę głowy wrażliwą to zanurzajcie tylko długość). Już podczas zamaczania włosów są one od razu rozplątane i miękkie. Odciskam nadmiar wody z włosów, zakładam ręcznik i wilgotne końce zabezpieczam końce serum silikonowym, w moim przypadku jest to Isana. 
 Włosy wysuszyłam suszarką letnim nawiewem i gotowe. Wiatr popsuł efekt, ale chciałam pokazać Wam zdjęcia w normalnym świetle, a nie z fleszem. Każde zdjęcie oddaje mój prawdziwy kolor włosów (zastanawiam się nad ochłodzeniem go gencjaną). Bez trudu można zauważyć też naturalny kolor włosów, który zapuszczam dokładnie już rok :)






Włosy są bardzo lejące, czuję jak każdy włos jest z osobna dociążony, wygładzony i śliski. Po żadnej masce nie mam nigdy takiego efektu jak po tej płukance. Wykonuję ją raz w tygodniu i pamiętam aby włosy przed jej stosowaniem były odpowiednio nawilżone, w innym przypadku mogą jeszcze bardziej się wysuszyć. Dlatego zawsze przy olejowaniu dodaję gliceryny lub kremu do rąk Isana z mocznikiem.

Zapraszam do przeczytania Mojej Włosowej Historii  KLIK




Jeśli jeszcze nie stosowaliście nafty kosmetycznej w tej formie to bardzo polecam wypróbować :)


  








  

49 komentarzy:

  1. Jakie Ty masz piękne włosy :) Piękna tafla!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) To efekt własnie po nafcie, ale na co dzień nie są takie fajne ;/

      Usuń
  2. nigdy nie miałam nafty :D i jakoś nigdzie jej trafić nie mogę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie apteki powinny być w nią zaopatrzone :P a koszt waha się między 5 a 8 zł

      Usuń
    2. nawet nie wpadłabym na to, że w aptece 0.o :D dzięki

      Usuń
  3. Pięknie się prezentują! :) A ta różnica w historii...rewelacja! :)
    Cieszę się, że do mnie zaglądnęłaś :)
    Z radością dodam Cię do obserwowanych i będzie mi miło jeśli jeszcze kiedyś mnie odwiedzisz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana ja zaglądam do Ciebie, ale na telefonie nie mogę nigdy dodać komentarza bo tło jest całe czarne i zlewa się z literami. Dopiero na komputerze jest wszystko ok :)

      Usuń
  4. Wyglądają na prawdę fajnie :) Już miałam pytać co to za zielony poblask... ale przeczytałam Twoją włosową historię. Jestem pod wrażeniem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja miłość do kolorowych włosów przebija rozsądek :D

      Usuń
  5. Cudne włosy i ciekawa metoda choć,może się skusze w wolnym czasie;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygladaja bosko ! Dzisiaj próbuje :-D

    OdpowiedzUsuń
  7. Naftę mieszałam kiedyś z olejem, naprawdę dobrze się spisywała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś zmieszałam z maską aloesową Natur Vital i zamiast maski miałam na włosach ogromną gumę do żucia. Z trudem to spłukałam ...

      Usuń
  8. Płukanka z nafty kosmetycznej jest moją ulubioną płukanką;) Świetnie radzi sobie z moją przetłuszczająca się skórą głowy

    OdpowiedzUsuń
  9. Super efekt, może się przekonam do tej płukanki, bo widzę, że warto :)

    Zapraszam do mnie: MonyikaFashion >klik<

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeny, jakie śliczne, sypkie włosy! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę koniecznie wypróbować. Włosy wyglądają super. Zmykam kliknąć w Twoją włosową historię. Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow, super! Już od dawna mam naftę na liście, jak tylko ją zdobędę wypróbuję tę płukankę! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ładnie wyglądają Twoje włoski :) już dawno nie miałam styczności z naftą

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie nafta sprawdza się w każdej postaci :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też ale najlepiej w formie płukanki :)

      Usuń
  15. Super sposób i daje efekty też muszę go wypróbować :) piękne włosy!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale piękne włosy :)
    Muszę spróbować koniecznie tej płukanki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Aaaaaa daj daj daj te włosy :) czas się wybrać do apteki po naftę ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama masz piękne włosy i lepiel lec do apteki a sama nie będziesz chciała oddać :)

      Usuń
  18. Pięknie włosy i cudowny efekt ;) Również wypróbuję taką płukankę;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Trochę się boję kombinować z tą naftą :/ że za dużo jej użyję i coś odwale na włosach...

    Ale Twoja tafla piękna! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie odczuwam skutków ubocznych jeśli użyje za dużo, a uzywam i tak sporo gdzie niektóre dziewczyny dają tylko kilka kropelek :)

      Usuń
  20. Piękne masz te włosy... Mam pytanie - będąc fryzjerką jednak trochę tych włosów oglądasz, czy uważasz że każdemu pasuje jego naturalny kolor włosów? Stoję obecnie przed dylematem czy farbować odrosty czy nie. Uważam, że moje blond są dość zadbane, jednak wiadomo - nic tak nie błyszczy jak naturalny kolor włosów. Mam typowy mysi kolor i uważam, że takie rozświetlenie blondem dobrze robi mojej karnacji...

    OdpowiedzUsuń
  21. Jestem zdania że natura wie co robi i każdy kolor jest dobrany do nas odpowiednio, ale są wyjątki gdzie czasem wygladamy lepiej w innym niż naturalnym kolorze. Jeśli czujesz się dobrze w obecnym kolorze i włosy są w dobrej kondycji to nie ma co na siłę się męczyć z zapuszczaniem naturalnego koloru. Jeśli teraz są ładne to znaczy że dobrze potrafisz o nie dbać, a takie naturalki to nie tylko same pozytywy- szybciej się przetłuszczają, są przyklapnięte i nie mają objętości. Sama pielęgnacja też nie jest łatwa bo większość dostępnych kosmetyków na rynku jest przeznaczona do włosów średnio i wysoko porowatych więc naturalne włosy po nich mogą być za bardzo obciążone. Jeśli jednak chcesz zapuszczać naturalny kolor to na odroscie zrób refleksy w kolorze takim jak na długości. Łatwiej będzie przetrwać ten czas a przejście nie będzie mocno widoczne. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękne włosy - gęste i jeszcze ten kolor ♥ :)

    OdpowiedzUsuń

Hej! Każdy komentarz sprawia mi wielką radość . Reklama jest zbędna, ponieważ odwiedzam wszystkich komentujących i obserwujących. :)