sobota, 14 listopada 2015

NDW- wcierka i maska z surowego ziemniaka



Nie od dziś wiadomo że skrobia ziemniaczana dodana do maski wygładza i uelastycznia włosy. Często wzbogacam nią sklepowe maski, ale dzisiaj skusiłam się na wypróbowanie ziemniaka w postaci surowej. Na początku starłam trzy średnie ziemniaki na tarce na najmniejszych oczkach i nadmiar soku, który wykorzystałam jako wcierka, odlałam do szklanki. Od razu zabrałam się za wcieranie. Płynu było dużo, więc nie oszczędzałam sobie go przy aplikacji :)



Po 25 minutach umyłam włosy szamponem Living Proof i na wilgotne włosy nałożyłam maskę z wcześniej startych ziemniaków, którą wzbogaciłam łyżką maski Vital Derm i Elseve. Zawinęłam włosy na szczycie głowy i założyłam czepek, a na to ręcznik.  Po 40 minutach wszystko bez trudu, dokładnie spłukałam. Zabezpieczyłam końce olejkiem Isana i wysuszyłam włosy suszarką.





Z efektu nie jestem zadowolona. Wygodniejszym rozwiązaniem byłoby zmiksowanie ziemniakow na gładką masę. W postaci startej miałam trochę problem z nałożeniem maski na włosy. Włosy są dziwne i brak im życia. Pozostaję więc wierna skrobi ziemniaczanej :) Ciekawa jestem jedyne wcierki z soku ziemniaka. Może na dłuższą metę sprawdziła by się rewelacyjnie. Czytałam o jego dobroczynnych właściwościach i podobno działa na porost, wypadanie, a nawet na łysienie plackowate.

Może Wy miałyście jakieś doświadczenia z ziemniakiem? :)







  

34 komentarze:

  1. No proszę jeszcze nigdy nie używałam ziemniaka jako wcierki ale wypróbuje go na pewno bo włosy wyglądają na naprawdę gładkie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdzieś czytałam o soku z ziemniaka na porost, ale nie mogę sobie jakoś wyobrazić machania ziemniakiem skóry głowy... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się na razie wstrzymam ale kusi mnie trochę wypróbowanie :)

      Usuń
  3. Twoje włoski super wyglądają, nie słyszałam wcześniej o masce z ziemniaka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie wolę takiego ziemniaczka zjeść! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładnie wyglądają:)
    Bardzo ciekawy pomysł z tym startym ziemniakiem, zastanawiam się jeszcze jak zadziałałoby dodanie soku z ziemniaka do jakiejś maski... jak w końcu kupię ziemniaki to spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. No cóż...ja z ziemniakiem miałam do czynienia na głowie tylko w formie skrobi ziemniaczanej ;) Coś do innych eksperymentów mnie nie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na zdjęciach wyglądają mega :) Końcówki jak zwykle piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Włosy masz piękne. Ja dzisiaj pierwszy raz dodam do maski mąkę ziemniaczaną, a na razie moje włoski pławią się w oleju lnianym od godziny. Pozdrawiam i gratuluję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i równiez pozdrawiam :*

      Usuń
    2. A Ja już wiem co się z stało z linkiem do Twojej strony. Siedziałam i myślałam co żle zrobiłam i znalazłam przez przypadek. Masz zadanie proszę znajdż w moim poście ukryty link do swojego bloga, ale nie ten dodany ponownie na dole. Pozdrawiam Cię serdecznie:)

      Usuń
    3. Tak i odpowiedziałam na pytania tutaj:


      http://eulallia.blogspot.com/2015/11/liebster-blog-awards.html

      Usuń
  9. Dodałam Cię do nominowanych i do tej pory nie wiem co zrobiłam, ze link do Twojego bloga nie pokazał się u mnie ale z pomocą syna już jest:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Moje jedyne przygody z ziemniakami zdarzają się podczas obiadów :D
    a włosy wyglądają bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki bardzo :) też wolę jeść ziemniaki :)

      Usuń
  11. Na zdjęciach wyglądają pięknie! :)
    Nie uwierzysz, ale dzisiaj popołudniu zastanawiałam się co nałożyć na włosy, pokręciłam się po kuchni i znalazłam trzy ziemniaki.. wtedy wpadł mi do głowy pomysł, żeby nałożyć je na włosy, właśnie z tego samego powodu co skrobię :D jednak ostatecznie nie wylądowały na włosach, a w brzuchu, w postaci frytek :D
    Pewnie gdybym miała dzisiaj więcej czasu to spróbowałabym coś pokombinować, a tak zostałam tradycyjnie przy skrobi, do maski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha :) ja też pozostanę przy skrobi jednak :)

      Usuń
  12. A ja nigdy nie słyszałam o takiej wcierce ani o maseczce z surowego ziemniaka...;p ale włosy i tak pięknie wyglądają;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wizualnie wyglądają idealnie ! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest aż tak źle, ale widzę po nich że są bez życia

      Usuń
  14. Z takim wykorzystaniem ziemniaka - surowego - jeszcze się nie spotkałam. :-)

    Masz ładne, lśniące włosy!

    OdpowiedzUsuń

Hej! Każdy komentarz sprawia mi wielką radość . Reklama jest zbędna, ponieważ odwiedzam wszystkich komentujących i obserwujących. :)