poniedziałek, 1 lutego 2016

NDW- samodzielne podcięcie końcówek




   Kolejny raz zgłosiłam swoją chęć udziału w akcji zapuszczania włosów u Ewy z wlosynaemigracji. 
Zaczynamy od dzisiaj, więc uznałam, że jest to najlepszy moment na strzyżenie końcówek i odświeżenie linii cięcia. 
   Najpierw umyłam skórę głowy szamponem Nivea do włosów cienkich i z tendencją do przetłuszczania się; wymieszałam porcję maski Isana z łyżeczką nafty kosmetycznej i nałożyłam na 20 minut pod czepek. Po ustalonym czasie wszystko spłukałam i pozwoliłam włosom lekko podeschnąć. Według metody "na babuszkę" podcięłam 1 cm końcówek i przystąpiłam do suszenia włosów.


   Miałam ochotę na zrobienie zdjęć na zewnątrz, ale okazało się, że jest zbyt wietrznie ...


... i sesję dokończyłam już w domu.


Jestem zadowolona z wyglądu moich włosów. Bardzo lubią naftę i wiedziałam jakiego efektu się spodziewać. Po podcięciu mają długość 60,5 cm, więc z taką liczbą startuję w akcji. Jeśli chodzi o przyspieszacze wzrostu na luty, to mój plan przedstawia się następująco:
- Wcierka Jantar po każdym myciu włosów na wilgotną skórę głowy
-wewnętrznie: kwas foliowy i tran

Nie ma tego dużo, ale mam nadzieję że dam radę wycisnąć więcej niż ten standardowy centymetr. 

Trzymam kciuki za pozostałe uczestniczki zapuszczające się :)


25 komentarzy:

  1. moje chyba jednak nie lubią nafty :( ale jeszcze nie próbowałam jej dać do maski :D
    włosy wyglądają świetnie! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj dodać jeszcze olej do tego. Basia z black&beige tak robi i ma świetne efekty więc spróbuj :) bo na moje cieniasy mieszanka z olejem to za dużo :)

      Usuń
  2. Ja również nie stosowałam nafty w połączeniu z maseczką... Twoje włosy po takim miksie prezentują się super;) Powodzenia w zapuszczaniu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie sprawdź jak będzie u Ciebie :) Dzięki i pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Wyglądają naprawdę ładnie :) Ach luty, powinnam znowu zabrać się za zapuszczanie/zagęszczanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) bierz się bierz, w grupie raźniej :)

      Usuń
  4. Ten rysunek na górze bloga, to Ty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to jestem ja. Elle Em wykonała rysunek :)

      Usuń
    2. Jestes sliczna! Dlaczego nie pokazujesz buzi na zdjeciach, skoro i tak widac ja na rysunku? Z twoja uroda nie ma sie czego wstydzic :-)

      Usuń
    3. :D O blogu wie tylko moja najbliższa rodzina i na razie wolę aby tak pozostało. Rysunek nie rzuca się tak bardzo w oczy co kolorowe zdjęcie i dlatego mało osób mnie kojarzy. W przyszłości nie będę raczej anonimowa i się pokażę :)

      Usuń
  5. Pięknie się prezentują :) Gratuluję zdolności do samodzielnego podcinania końcówek - mi to niezbyt wychodziło ;]

    OdpowiedzUsuń
  6. Powodzenia !! :D Ja też czasami sama ciachnę włosy :D

    OdpowiedzUsuń
  7. piękne włosy :) powodzenia w zapuszczaniu! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. mamy pół centymetra różnicy w długości :p

    OdpowiedzUsuń
  9. Także biorę udział w akcji i większość nadziei powierzam Jantarowi :) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  10. ja kiedyś próbowałam nafty ale mi nie szlo i się jakoś do niej zraziłam..
    ja sama od niedawna zapuszczam włosy i bardzo polubiłam wcierke jantar:)

    obserwuj zapraszam do siebie jak będziesz mieć chwile:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobre cięcie ;-) tez często podcinam włosy ta metoda ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. oj, bałabym się sama podciąć ;) włosy wyglądają super ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. również zapuszczam się wiosennie ;) super Ci wyszło to podcięcie, końce wyglądają na zdrowe !

    OdpowiedzUsuń
  14. widać,że masz zdrowe włos;) też sama podcinam
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  15. Swietnie Ci wyszlo to ciecie, wlosy wygladaja super :) Ja przed startem podcielam 6 cm., ale niestety przy moich rzerzedzencach niewiele to dalo. Tobie rowniez powodzenia Kochana :) :*

    OdpowiedzUsuń

Hej! Każdy komentarz sprawia mi wielką radość . Reklama jest zbędna, ponieważ odwiedzam wszystkich komentujących i obserwujących. :)