czwartek, 4 lutego 2016

Zanudziłam się już swoimi prostymi włosami ;(


     Od pewnego czasu coraz częściej w wyglądzie moich włosów dostrzegam monotonię i strasznie mnie to męczy. Doszłam do wniosku, że jeśli nie podobają mi się - to przecież mogę coś zmienić. W końcu włosy są dla mnie, a nie ja dla włosów. Według podziału skrętu, posiadam typ między 2a, a 2b. Przy odrobinie wysiłku, mogę mieć prawie proste włosy (szczotka i suszarka w ruch) lub falowane (wystarczy pozostawić je do naturalnego wyschnięcia).
    Jak niejednokrotnie zauważyliście, częściej noszę proste i nie wspominam szczególnie o naturalnym skręcie. Co mycie walczę z puszeniem, które spowodowane jest buntem wyprostowanych fal. Jutrzejszy dzień będzie dniem zwrotnym, ponieważ od jutra wprowadzam pielęgnację dostosowaną do włosów falowanych. Zdaję sobie sprawę, że może nie być łatwo na początku z włosami obciętymi na prosto, ale jeśli zauważę jakiś postęp- będę kontynuować swój plan i (zaryzykuję i napiszę) delikatnie je pocieniuję, ale jeśli już to w drugiej połowie roku.


 Mam zamiar też kręcić swoje włosy metodami naturalnymi i bez użycia ciepła. Na pewno okaże się to pomocne w pierwszych dniach nowej pielęgnacji. Zobaczycie kręcenie na słomki,
słynną opaskę  i pewnie kilka innych "eko" metod. 

Dzisiaj pokazuję jeszcze raz moje włosy w wersji prostej. Zdjęcie ostatnie najbardziej pokazuje prawdziwy ich kolor. Użyłam sprawdzonego duetu z Pantene, o którym pisałam tutaj . Szamponem umyłam tylko skórę głowy i na kilka minut nałożyłam odżywkę w piance. Wtarłam potem Jantara w skalp i końce zabezpieczyłam olejkiem Isana. Oczywiście wysuszyłam włosy suszarką. Wiatr nie sprzyjał robieniu zdjęć. 



 Już po kilku minutach moje włosy wyglądały źle. Poplątały się i postrączkowały. O tym, dlaczego tak się u mnie dzieje pisałam już tutaj . Mam nadzieję, że w falach nie będzie z tym takiego problemu. Nie mogę jednak obiecać, że przywyknę na stałe do nowej pielęgnacji, ale mocno postaram się do tego przyłożyć.



Zabieram się za przyswajanie informacji dotyczących mycia i stylizacji fal. 

 
Co myślicie o mojej decyzji? Warto spróbować czy pozostać przy aktualnej pielęgnacji?

13 komentarzy:

  1. Super pomysł :) ja ze swoich nie jestem w stanie wykrzesać choćby małego skrętu bo za chwile kończy się tym, że znowu są proste :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też mam z natury proste włosy, a niesamowicie zawsze marzyłam w kręconych - zaczynając od tego, że wszyscy mi mówią, że lepiej w takich wyglądam:) Nie wiedziałam nawet, że można zmienić to przy odpowiedniej pielęgnacji, cieszę się że będę mogła u Ciebie o tym przeczytać ;) Polecam Ci też kręcenie na mokre chusteczki, u mnie sie sprawdziło, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz piękne włosy i fajnie będzie zobaczyć je w innej wersji :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja znów dałabym wszystko za takie włosy jak Twoje :) ale my kobiety tak już mamy :) ja kręciła niedawno na nawilżające chusteczki i fajnie wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi się marzą mooocno kręcone i długie włosy :p

    OdpowiedzUsuń
  6. moje się ciągle kręcą i falują więc wolałąbym żeby dla odmiany pobyły proste, Twoje są piękne i nie zmieniałabym w nich nic ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jestem za falami :D Im nas więcej, tym weselej :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak, fale! :D jestem bardzo ciekawa jak u Ciebie sprawdzi się wydobywanie skrętu, chętnie poczytam o czymś z tej serii:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem ciekawa Twoich włosów w takiej falowanej odsłonie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzięki dziewczyny za radę i wsparcie. Zobaczymy co z tego wyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. a ja jestem 1 raz u Ciebie ;) masz piękne włosy

    OdpowiedzUsuń

Hej! Każdy komentarz sprawia mi wielką radość . Reklama jest zbędna, ponieważ odwiedzam wszystkich komentujących i obserwujących. :)