czwartek, 10 marca 2016

Mój ulubiony... sposób na przeproteinowane włosy


   Moje włosy w połowie są śrenioporowate (odrosty), a w połowie wysokoporowate (pamietają jeszcze rozjaśnianie). Bardzo nie lubią się z proteinami i reagują najgorzej kiedy nałożę na nie zbyt dużą ilość białkowych produktów za jednym razem. Mają wtedy większą objętość i stają się jaśniejsze nawet o kilka tonów. Naturalnie są cienkie i delikatne, dlatego kryzys w postaci przeproteinowania daje mi podobny skutek jak po mocnym rozjaśnianiu. Nie mogę pozwolić sobie od razu na mocne oczyszczanie szamponem, które w podobnej sytuacji wykonują inni. Taki proceder gwarantuje mi jeszcze gorsze przesuszenie i zniszczenie włosów. 
   Najpierw dokładnie moczę włosy i delikatnie odsączam nadmiar wody w ręcznik. Nakładam pod czepek sporą porcję emolientowej maski i czekam 30 minut. Po tym czasie opłukuję włosy i szamponem z sls (mój ulubiony Family pokrzywowy z biedronki) myję skórę głowy i długość dwukrotnie, a następnie nakładam ulubioną maskę na co najmniej 20 minut, spłukuję i suszę włosy suszarką, która mi pomaga wygładzić i domknąć łuski włosowe.

Po takim zabiegi włosy wyglądają dużo lepiej, ale aby wróciły do kondycji sprzed przeproteinowania muszę powtórzyć podobny rytuał dwukrotnie. 

Powyższe zdjęcie od lewej przedstawia obraz typowego przeproteinowania w wydaniu moich włosów. Odrośnięte naturalne włosy gładkie, natomiast reszta spuszona, matowa i tępa. Zdjęcie po prawej pokazuje stan po pierwszej reanimacji. Jest już dużo lepiej, niby całość jednolicie gładka, ale pojedyncze pasma nadal przesuszone i widocznie jaśniejsze. 

Jak jest u Was?Jak sobie radzicie?


pozdrawiam,
 Eulallia

6 komentarzy:

  1. Nie umiem jeszcze tego rozpoznać na swoich włosach, ale myślę, że nie raz mi się zdarzyło przeproteinować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. moje włosy tez do połowy są ok a od połowy (pamietają prostownice, farby itp) sa suche i najbardziej im pomaga olejowanie olejem lnianym

    OdpowiedzUsuń
  3. Jako fanka olejowania i emolientowych odżywek bardzo rzadko przeproteinowuję swoje włosy, ale jeśli już to działam podobnie jak Ty;)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie wyglada to bardzo podobnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja na moje włosy jestem ostatnio bardzo zdenerwowana ;) Nie chcą współpracować - również zapuszczam "naturalki" :D Mam taki sam sposób na przeproteinowane włosy :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurcze, ja nigdy jeszcze nie przeproteinowałam włosów, mimo, że nakładam pokaźne ich ilości na włosy przed każdym praktycznie myciem. :D

    OdpowiedzUsuń

Hej! Każdy komentarz sprawia mi wielką radość . Reklama jest zbędna, ponieważ odwiedzam wszystkich komentujących i obserwujących. :)