poniedziałek, 27 czerwca 2016

Miesiąc naturalnej pielęgnacji - nawilżająca płukanka lipowa

   Cały upalny weekend spędziłam na weselu, gdzie miałam mocno upiętą fryzurę. Lakier i kręcenie lokówką to zestaw najmniej odpowiedni dla moich włosów. Wiedziałam że z przesuszeniem nie poradzę sobie przy pierwszym myciu, ale z racji Miesiąca Naturalnej Pielęgnacji postanowiłam pokazać Wam efekt po pierwszym myciu i zastosowaniu płukanki lipowej.
   Kwiaty lipy zalane wrzątkiem wydzielają śluz, który nawilża włosy, dodaje blasku i wygładza je. Ja przygotowałam napar według tego przepisu:
garść suszonych kwiatów lipy zalałam 0,5 l wrzącej wody i przykryłam na 20 minut.

   Po wystudzeniu dokładnie polałam umyte włosy i gotowe.  Jak zawsze wysuszyłam je suszarką zimnym nawiewem i zabezpieczyłam końce olejkiem Isana.







   Miejscami widać przesuszone kosmyki, ale tak jak już pisałam - po pierwszych zabiegach będzie to jeszcze widoczne (taka natura moich włosów). Jestem zadowolona z płukanki i jeszcze nie raz jej użyję. Włosy stały się miękkie i widocznie odzyskały blask. 
Jeśli jeszcze nie stosowałyście tego naparu to serdecznie polecam, bo nadaje się do każdego koloru włosów :)

pozdrawiam, 
Eulallia

6 komentarzy:

  1. Z przepisu chętnie skorzystam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja jeszcze nie stosowałam żadnej płukanki :D
    śliczne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Musze wypróbować :-) ostatnio mam Gardno przesuszone włosy

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio na spacerze czułam piękny zapach kwitnącej lipy;) Też spróbuję takiej płukanki;)

    OdpowiedzUsuń

Hej! Każdy komentarz sprawia mi wielką radość . Reklama jest zbędna, ponieważ odwiedzam wszystkich komentujących i obserwujących. :)